tlumaczenia

Praca tłumacza języka angielskiego dzisiaj, a dwadzieścia lat temu.

Często powtarzana opinia, że żyjemy w czasach szybkiego postępu technologicznego nabiera głębszego znaczenia jeżeli odniesiemy ją do własnego obszaru.  Praca tłumacza języka angielskiego jeszcze dwadzieścia lat temu była zupełnie innym zajęciem niż jest dzisiaj.

Obok dogłębnej  znajomości tematu, tłumacz języka angielskiego musiał być mocno skoncentrowany na formie zapisu. Trudno uwierzyć, że jeszcze w latach dziewięćdziesiątych tłumaczenia były redagowane za pomocą maszyn do pisania. Posługiwanie się takim narzędziem wymagało nie lada wprawy, gdyż raz zapisany tekst nie mógł być zmodyfikowany bez przepisania całej strony. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, by tłumacz języka angielskiego nie miał możliwości wprowadzenia zmian w przetłumaczonym tekście, co jest istotą korekty każdego tłumaczenia. Każdy przetłumaczony tekst powinien być przeczytany raz jeszcze, najlepiej po upływie kilku godzin, ponieważ wtedy tłumacz ma możliwość spojrzenia na swoją pracę z dystansu.

Każde tłumaczenie składa się z kilku etapów, z których najważniejszym jest właściwy dobór słownictwa. Często jest to dla tłumacza na tyle absorbujące, że stylistyka, składnia czy płynność czytania tekstu są początkowo elementami niejako drugorzędnymi. Dlatego tak istotne jest by przeczytać tłumaczenie raz jeszcze i skupić się na jego całościowym brzmieniu, wczuć się w rolę odbiorcy tłumaczenia, dla którego precyzyjne słownictwo jest równie ważne jak wrażenie ogólne. W czasach maszyn do pisania osiągnięcie powyższego celu nie zawsze było proste, a już na pewno tłumaczenia były bardziej pracochłonne i to nie tylko z powodu ograniczonych możliwości korekty przetłumaczonego tekstu.

Jeszcze dwadzieścia kilka lat temu warsztat pracy tłumacza języka angielskiego opierał się głównie na słownikach i leksykonach.  Było to dość istotne ograniczenie nawet dla tłumacza specjalizującego się wąskiej dziedzinie. Tłumacz specjalistyczny języka angielskiego wykonujący tłumaczenia medyczne był najczęściej lekarzem, więc terminologia związana z tłumaczeniem na język angielski nie stanowiła problemu. Wyzwaniem mogło być czasami tłumaczenie z języka angielskiego na język polski, ponieważ w języku angielskim używanym np. w USA istniała kiedyś dość duża rozbieżność, jeśli chodzi o procedury, terminologię, czy nawet język ogólny związany z medycyną i nierzadko słowniki nie były narzędziem wystarczającym do rozwiązania problemu. 

W przypadku tłumaczeń prawniczych i prawnych problemy były jeszcze bardziej złożone z powodu odmienności naszego i anglosaskiego sytemu prawnego. Terminologia używana w języku angielskim bardzo często nie ma dokładnych odpowiedników w języku polskim. Teraz takie dylematy są rozstrzygane przy pomocy wysokospecjalistycznych słowników internetowych, często aktualizujących swoje bazy i zapewniających dużą ilość przykładów kontekstowych. Kiedyś takich narzędzi po prostu nie było.  Co więcej, w dzisiejszych czasach tłumacz ma do dyspozycji specjalistyczne narzędzia wspomagające tłumaczenia, np. Trados. W uproszczeniu, są to zbiory leksykalno-kontekstowe tworzone jako baza do tłumaczeń, pozwalające zachować terminologiczną spójność przekładu w całym tekście. Ponadto, w dzisiejszych czasach tłumacz języka angielskiego jest w stanie szybciej, dokładniej i w bardziej naturalny sposób oddać przekład tekstu z powodu możliwości weryfikacji kontekstu. Kiedyś nie było możliwości weryfikacji tłumaczenia innej niż przez innego tłumacza, a i taka weryfikacja często oparta była na doświadczeniu i intuicji. Dzisiaj, tłumaczenia poddawane są elektronicznej korekcie językowej na podstawie nieskończonej ilości kolokacji, które doświadczony tłumacz bez problemu znajdzie na odpowiednich stronach w Internecie.

Internet jest również podstawowym narzędziem weryfikacyjnym przy obszernych pracach, na przykład podczas tłumaczenia publikacji naukowych, tłumaczenia autoreferatów czy prac doktorskich, które zaliczają się do tłumaczeń wysokospecjalistycznych. Wzbogacony przez zasoby Internetu warsztat tłumacza języka angielskiego umożliwia stworzenie właściwej bazy leksykalnej w oparciu o już istniejące publikacje autora, którego pracę tłumaczymy, lub publikacje podobne, które łatwo można znaleźć w oparciu o przypisy.  Internet to również ‘miejsce spotkań tłumaczy’, tj. specjalistyczne fora dające możliwość konsultacji, wymiany opinii, a nawet dostępu do niektórych tłumaczeń archiwalnych.

Podobnie jak inne dziedziny, tłumaczenia z języka angielskiego i na język angielski przeszły istotną transformację w ostatnich dwóch dekadach. Obok wspomnianych zmian w zakresie dostępu do kontekstu leksykalnego, istotnym elementem jest możliwość zachowania oryginalnego formatu materiału źródłowego. Narzędzia konwertujące zapis pdf, czy skany do tekstów edytowalnych umożliwiają wierne odwzorowanie formatu tłumaczonych instrukcji obsługi, katalogów, kart charakterystyki, czy nawet dokumentacji medycznej zawierającej wyniki badań laboratoryjnych, diagnostyki obrazowej itp.

To co przez ostatnie lata w pracy tłumacza języka angielskiego pozostało niezmienne, to profil zawodu. Tłumacz w dalszym ciągu powinien być osobą dociekliwą, ‘dzielącą włos na cztery części’, wykazywać się cierpliwością i w pewnym sensie pokorą, ponieważ nawet tłumacz z wieloletnim doświadczeniem od czasu do czasu zaskakiwany jest czymś co jest mu nieznane lub myślał, że było mu znane, dopóki nie zaczął zgłębiać danego tematu.